Dla Marty


Wtorkowe popołudnie dnia 29.04.2014 w pamięci niektórych zapisze się pewnie jako słoneczne, ciepłe i leniwe. Na pewno jednak nie było leniwe dla adeptek sztuki siatkarskiej rocznika 2000 LTS Legionovia. O godzinie 17.00 zaplanowano bowiem wspólny trening z zespołem Orlen Ligi Siódemki Sk Bank Legionovii Legionowo.

To wyjątkowy moment dla wszystkich młodziczek, bo po raz pierwszy mogły na treningu poczuć atmosferę profesjonalizmu, otrzeć się o „wielki” siatkarki Świat. Trening poprowadził sztab szkoleniowy 7-ki z trenerem Kosmosem na czele.

Zajęcia rozpoczęły się niewinnie wręcz od kilkuminutowej rozgrzewki. To lubiane ćwiczenia więc dziewczyny w wielkim skupieniu ale i z animuszem przystąpiły do rozciągania, skrętów i skłonów. Chwilę później w ruch poszły piłki. Podzielone na dwójki młodziczki otrzymały do ćwiczeń swoje Orlen Ligowe zawodniczki.

Od tej pory nic już nie było takie same

Wielokrotnie zastanawiałem się jakiego rodzaju bodźce stosować aby zintensyfikować ćwiczenia. Od wtorku wiem że podstawowym jest starsza koleżanka parze ewentualnie kolega .

Po „leniwych” plasach i obronach przyszła kolej na ataki mmrrr czyli to co tygrysy lubią najbardziej. Seniorska wysokość siatki (2,24) mogłaby się wydawać ograniczeniem, ale nie we wtorek.

Zapatrzone w swoje siatkarskie ideały młodziczki wręcz pod niebo wzlatywały i takie „bomby” lutowały, że buzie za zdziwienia się otwierały.

Albo najzwyczajniej w świecie chciał sobie człowiek coś porymować z wrażenia

Kiedy do czerwoności rozgrzane zostały już wszystkie mięśnie przyszedł czas na wspólne granie.

Kto nie widział niech puści wodze wyobraźni, zamknie oczy i zobaczy spektakl wyjątkowy, w którym na dwóch boiskach cztery drużyny w zaciętych pojedynkach na siatce, w powietrzu i w obronie starały się zdobyć 15 zwycięskich punktów

Nikt ręki nie wstrzymywał, a z widowni co rusz dało się słyszeć głosy będących pod wrażeniem widzów.

Po pełnych profesjonalnych akcji meczach przyszedł czas na podsumowanie. Wszystkie drużyny zasłużyły na wyróżnienie, a słowa pochwały z ust pierwszego trenera orlenligowego teamu na pewno robiły wrażenie.

Miłym akcentem na zakończenie treningu był słodki poczęstunek. Okazało się , po raz kolejny, że ten dzień jest szczególnie wyjątkowy tym razem za sprawą pani kapitan Kingi Bąk, która właśnie w tym dniu obchodziła swoje urodziny. Po odśpiewaniu tradycyjnego sto lat w czterech językach (polskim, serbskim, francuskim i angielskim, niestety włoskiego nie uwzględniono ) przyszedł czas na pamiątkową wspólną fotografię i okrzyk

Ogromnie zmęczone i szczęśliwe młodziczki w ten sposób dopisuje do swojej długiej listy wrażeń kolejne wydarzenie przybliżające je do występów na seniorskich parkietach

 

Marta kochamy Cię!

Twoje lamusy