1/4 MPK – pierwszy dzień “do przodu”!


W pierwszym dniu organizowanych przez LTS Legionovia Legionowo zawodów ćwierćfinałowych finału mistrzostw Polski kadetek rozegrane zostały dwa mecze. Obydwa zakończyły się identycznym wynikiem i obydwa miały bardzo podobny przebieg: faworyci wygrali bez straty seta.

W pierwszym meczu zmierzyły się Mistrz Mazowsza z vicemistrzem Podlasia.  Na to co teraz napiszę, z pewnością ucieszy się jeden z rodziców naszej zawodniczki, który słusznie naucza mnie, że trzeba zachować pokorę nawet w obliczu drużyny o dużo gorszych parametrach. I taka właśnie pokorę zachowałem przed meczem SKS Pomorzanką Sejny. I nasze dziewczyny taka pokorę też zachowały. I dobrze, bo dzieki temu weszły w mecz tak jak należy- do stanu 8:1 wszystko było jak ta lala!! Zagrywki mocne, obrony dokładne, siatka czujna… ale potem się niestety popsuło. Nie dlatego, że przeciwnik naciskał. Nie dlatego, że postawił bardzo trudne warunki…jakość naszej gry spadła dlatego właśnie, że po drugiej stronie siatki nikt nie naciskał…

Wyniki kolejnych setów do 12,16 i 9 mówią same za siebie. Zagraliśmy tak by wygrać: dużo piłek szło do Oli Rasińskiej (a ta została zatrzymana tylko raz!),  bardzo skuteczna na skrzydle oraz w przyjęciu była Paulina Sobolewska (to ten właśnie duet punktował najwięcej). Trudno jest mi z tego meczu „wycisnąć” jakieś emocje… bo ich nie było…trudno znaleźć jakieś pozytywne smaczki …bo może oprócz jednej przepięknej kombinacji na środku Mileny Montowskiej z Olą Omelaniuk , takowych w naszej grze nie było. Przewaga była w tym meczu tak duża, że trener mógł pozwolić sobie na komfort zagrania wszystkimi rezerwowymi.

Zauważyłem jednak coś jeszcze – mniej już niestety pozytywnego. Rozumiem, że ciężko się było zawodniczkom skoncentrować.  Rozumiem, że to mecz otwarcia itd., ale trudno jest mi zaakceptować fakt, że na 37 punktów Sejn, aż 33 było wynikiem naszych błędów. Uwaga na ten element, bo przy silniejszym przeciwniku może nam się on odbić czkawką! 

A pamiętajmy, że w grupie B  czekają mocarze. W drugim z dzisiejszych meczów zaprezentował nam się jeden z nich – MKS Zryw-Volley Iława, przeciwko MUKS Joker Świecie. Jak już napisałem, obydwa spotkania były do siebie bardzo podobne. Głównie wynikowo, bo mistrzynie Warmii i Mazur nie oddały vicemistrzowi Kujaw i Pomorza nawet jednego seta (25:12,25:11,25:18). Różnica między pokonanymi tkwiła jednak w tym, że Joker Świecie był znacznie bardziej aktywny w ataku i zdobył znacznie więcej punktów po swoich akcjach. Na niewiele to się jednak zdało i nie najlepiej to chyba rokuje na dalesze sukcesy w tym sezonie. 
Niczego nie można już teraz przesadzać, ale wiele pytań znalazło dziś odpowiedzi. Bardzo jednak ciekaw jestem jutrzejszych meczów w grupie B a szczególnie postawy Energi Gedanii Gdańsk. Mecz gdańszczanek z MKS Zryw Volley Iława  (o 12.00) może mieć kluczowe znaczenie dla awansu do półfinału i rozwiąże nam inne watpliwości.

Zapraszam więc na jutro. Zaczynamy wcześnie, bo o 10.00, ale z wysokiego „c”! O tej właśnie godzinie na parkiet wyjdzie bowiem LTS by zmierzyć się z MLKS SMS Foto Ola Ostróda. A potem to juz poleci az do wieczora! Łącznie 4 mecze!
Zapraszam serdecznie.

Pan Sieczychowy

LTS Legionovia Legionowo – SKS Pomorzanka Sejny   3:0 (25:12,25:16,25:9)
MKS Zryw Volley Iława – MUKS Joker Świecie 3:0 (25:12,25:11,25:18)