Kadetki we Włoszech

Nasze Kadetki wyjechały w środę w nocy na turniej towarzyski do Włoch. W piątek miały dzień turystyczny i moc atrakcji. Dzisiaj rozpoczęły granie i to z mocnym przytupem wygrywając z reprezentacją Szwajcarii 2:0. W drugim spotkaniu niestety uległy reprezentacji Włoch 1:2 lecz po bardzo zaciętej i wyrównanej walce. 

Na turnieju pod nieobecność Wojciecha Lalka, którego zatrzymały w kraju sprawy osobiste dziewczyny prowadzi trener młodziczek Krzysztof Kuna oraz Prezes LTS Konrad Ciejka. Turniej jest bardzo mocno obsadzony o czym świadczy obecność kilku reprezentacji krajów Kadetek.

 

Po południu dziewczyny ograły reprezentację Chorwacji 2:0 oraz uległy Modenie 0:2. W tym drugim spotkaniu widoczny był sadek formy naszych zawodniczek i styl przegranej nie był najlepszy.

Po przeliczeniu punktów okazało się, że powalczymy o dalsze miejsca i najwyżej możemy ukończyć te zawody na 7 pozycji. Drugiego dnia zaczęliśmy od mocnego akcentu, grając mocno rezerwowym składem pokonaliśmy Słowenię 2:1 a ostatni mecz przegraliśmy 1:2 co ostatecznie dało nam 8 miejsce w całym turnieju.

Biorąc pod uwagę iż cały wyjazd miał być pewnego rodzaju nagrodą za osiągnięcia w poprzednim sezonie oraz jego towarzyską formułę i mocne obsadzenie kilkoma reprezentacjami cały turniej oceniamy bardzo pozytywnie. Niewiele zabrakło aby znaleźć się w strefie medalowej a kilka wygranych z mocnymi zespołami daję nam pewien pogląd na naszą formę i styl. Wciąż jest kilka problemów, nad których rozwiązaniem trener będzie się musiał troszkę zastanowić jednak patrząc na całość możemy śmiało powiedzieć, że idziemy w dobrym kierunku a nasze zawodniczki zaczynają grać porządną, dojrzałą siatkówkę. Na uwagę niewątpliwie zasługuje fakt, iż drużyna mocno się zmieniła przez ostatnie 6 miesięcy. To wszystko wygląda naprawdę dobrze. Zniknął tak dobrze nam znany chaos na boisku, potrafimy zachować zimną krew w trudnych sytuacjach. Samo ustawienie i czucie pozycji przez zawodniczki upewnia nas w przekonaniu, że zatrudnienie trenera Wojciecha Lalka było strzałem w dziesiątkę – mówi obecny na turnieju Prezes Konrad Ciejka.

Wygrane z kilkoma reprezentacjami? Na tak obsadzonym turnieju? No, no… Z niecierpliwością oczekujemy już kolejnych meczy ligowych!

 

 

SKSquad

Jak Dawid z Goliatem

To miało być jak stracie Dawida z Goliatem, i …. niestety ten mecz takim się właśnie okazał.

Mowa oczywiście o wczorajszym wyjazdowym meczu juniorek LTS Legionovia z drużyną Sparty Warszawa.

Nasze reprezentantki przystąpiły do zawodów ewidentnie stremowane wzrostem, widoczną siłą fizyczną i doświadczeniem Spartanek. Choć pewnie „młode Lalki” się do tego nie przyznają, to na boisku było tą obawę widać, co przełożyło się na kilkupunktową stratę na samym początku meczu. Ostatecznie jednak głównym celem w tym meczu nie była wygrana ile udowodnienie sobie w potyczce z bezsprzecznie silniejszym przeciwnikiem, że trud włożony w treningi ma sens a i posiadane umiejętności pozwalają kąsać nawet tak silny zespół.

Po przerwie na żądanie trenera Wojtka nasze dziewczyny zaczęły odbudowywać swoją grę. Starczyło tego jednak na tyle, by w pierwszym secie zdobyć 14 „oczek”. Niby słabo ale okazało się, że nasze libero – Krysia Pietraszkiewicz jest w stanie bronić dużo piłek, że nasz blok może postraszyć, i że przyjęcie po drugiej stronie nie jest idealne (6 asów Natalii Nowak w samej końcówce seta!).

Od samego początku następnej partii było widać, że dodało to dziewczynom siły i wiary, co pozwoliło na prowadzenie równorzędnej gry do połowy tej partii. Tu znowu na uwagę zasługuje aktywność naszej libero i dobre przyjęcie Magdy Dąbrowskiej. Jak dla mnie ozdobą tej części meczu były jednak dwie przepiękne czapy Oli Omelaniuk. MIÓD-MALINA!

Partię przegraliśmy jednak 25:16 co ewidentnie było wynikiem różnicy w warunkach fizycznych. Wzrost zawodniczek Sparty skutecznie blokował pełne wykorzystanie naszych dotychczasowych atutów w ataku.

Trzeci set to swego rodzaju odwzorowanie poprzedniej partii, zarówno w zakresie wyniku (25:16) jak i fizycznej dominacji Sparty Warszawa.

Choć nie da się ukryć, że przegraliśmy, to jednak postawa zespołu dobrze rokuje na przyszłość, bo jeśli osłabieni brakiem Justyny Antosiewicz, Oli Rasińskiej i Mileny Paszyńskiej potrafimy do pasji doprowadzić trenera drużyny nie ukrywającej sowich ambicji co do zdobycia mistrzostwa kraju, to w mojej ocenie nie jest źle. Mając w perspektywie oczywiste wzmocnienia, na turnieju finałowym o mistrzostwo Mazowsza (w którym udział i tak mamy gwarantowany) możemy pokusić się o niespodziankę. 

Reasumując, Goliat choć wielki i potężny nie był taki straszny, a Dawid choć malutki i młodziutki, nie był znowu taki bezbronny, jak by się to mogło na pierwszy rzut oka wydawać.

 

AN

Kadetki: Dobry Start

Dobry start

Mamy za sobą inaugurację rozgrywek kadetek (roczniki 97-98).

Wczoraj w hali liceum im. Marii Konopnickiej miał miejsce pierwszy mecz tegorocznej ligi. Nasze dziewczęta podejmowały UKS 13 Radom. To już druga drużyna z Radomia, z którą przyszło nam się mierzyć w ostatnich dniach, gdyż 19 września gościliśmy Lidera Radom w ramach ligi juniorek.

Nie na darmo wspominam o tym wydarzeniu przy okazji kadetek, gdyż jak pewnie wiadomo w obydwu grupach wiekowych LTS reprezentowany jest w zasadzie przez te same zawodniczki. Warto więc odnotować, że tamto spotkanie zostało przez nas gładko wygrane bez straty seta.

Wczorajszy mecz rozpoczął się dla nas dość nerwowo. Po początkowym zagubieniu dziewczyny znalazły jednak właściwy sobie rytm i pokazały to, czym pewnie będą nas czarować w dalszej części sezonu. Zebrani kibice (rodzice zawodniczek i co godne podkreślenia – duża grupa „minisiatkarek i młodziczek trenerów Krzysztofa Kuny i Olka Miętka) mogli więc podziwiać kombinacyjną grę, ataki ze środka, zbicia z drugiej linii, szybkie rozegranie oraz trudną zagrywkę. Wszystko to dało nam wygraną 25:17 w pierwszej partii.

Drugi set to absolutna dominacja naszej drużyny. Do przymiotów gry dziewczyny dodały jeszcze trudniejszą zagrywkę, czym pozwoliły w całym secie ugrać gościom z Radomia jedynie 7 punktów! W tym miejscu warto wspomnieć o dokonaniach Kasi Salamonik, której zagrywka na przestrzeni obydwu gier siała w szeregach Radomianek z 13-ki i Lidera straszliwe spustoszenie. W drugim secie serię kilkunastu zdobytych przez nią punktów przerwał dopiero…trener Wojciech Lalek, dokonując zmiany zagrywającej!

Trzeci set podobny był do poprzednich partii, z taką to tylko różnicą, że przez pewien czas zespoły grały na dość bliskim dystansie punktowym. Skończyło się jednak przyjemnym dla oka 24:15 i wygraną w całym meczu.

Z punktu widzenia kibica, gra dziewcząt przeszła niezwykłą metamorfozę: do dotychczasowej siły i sprawności dodały kombinacyjną grę, stale rosnący arsenał różnorodnych zagrywek, szybkość rozegrania, pewność i siłę zbicia oraz spokój na boisku.

Co ciekawe, nasze zawodniczki niebyły zadowolone z zaprezentowanego poziomu gry. Może to tylko cieszyć!

Z niecierpliwością czekam więc na dalsze rozgrywki, a ich najbliższymi odsłonami będą wyjazdowe mecze ze Spartą Warszawa (juniorki) oraz z MOS Wola (kadetki).

Powodzenia !

 

AN

Młodziczki rozstawione. Z niespodziankami.

Zakończył się turniej rozstawieniowy Młodziczek. Dzisiaj zawodniczki rywalizowały na Białołęce. Legionovia I (2000 – 1999) zgodnie z oczekiwaniami poradziła sobie dobrze, choć trochę zabrakło i zagramy w II lidze. Jak wiadomo prejście z czwórek do szóstek jest trudnym procesem i nie zawsze udaje się osiągnąć taką formę i wyniki jakie uzyskiwało się w poprzednim systemie rozgrywek. Jednak trener Krzysztof Kuna jest zadowolony z postawy zawodniczek, które wygrały 2 z trzech meczy, z SET Lesznowola 2:0 oraz z OLIMP Mińsk Mazowiecki 2:0 i przegrały z ATENA Warszawa 0:2. Dało im to drugie miejsce w grupie. Jestem zadowolony, przede wszystkim z realizacji założeń taktycznych. Trochę nam dzisiaj zabrakło koncentracji i wzrostu. Jednak jestem pełen optymizmu pa trząc na brak lęku moich zawodniczek kiedy przeciwniczki z ATENY rozprowadzały groźne ataki – powiedział po turnieju trener Kuna.

 

Dużą niespodziankę sprawiły dziewczyny z Legionovii II czyli rocznik 2001 (czwórki) które awansowały do IV ligi Młodziczek. Jest to miejsce zdecydowanie powyżej oczekiwań, tym bardziej że założeniem była dobra zabawa i luźne podejście do tych rozgrywek. Może właśnie to sprawiło, że dziewczynom udało się urwać seta w meczu z MOS Wola. Pomimo ostatecznej przegranej 1:2 radość zawodniczek była ogromna bo przecież jest to jeden z naszych odwiecznych lokalnych rywali choć darzymy się nieskrywaną sympatią :).

 

SKSquad

Para buch, koła w ruch…

Lecz nie jak żółw ociężale a od razu mocno i z przytupem 🙂

Zaczęliśmy w czwartek od występu naszych juniorek (gdzie grają same kadetki… nie licąc Krysi 😉 ), które nie dały żadnych szans rywalkom z Lider Radom wygrywając 3:0.

W sobotę zadebiutowały nasze dwie drużyny rozpoczynające przygodę z kategorią młodziczek. Podstawowa Legionovia rocznik 2000 wspomagane prez doświadczone już koleżanki z rocznika 1999, stoczyły raczej jednostronny pojedynek w którym nasze zawodniczki nie dały nawet cienia szans rywalkom z Iskry Legionowo i pewnie wygraly 2:0 (25:9, 25:9). 

Ponieważ zawodniczki z Wyszkowa nie dojechały, obie drużyny zagrają jutro na Tarchominie.

Legionovia I czyli dziewczynki grające na codzień w Mini Siatce (2001) rozegrały dwa spotkania wygrywając ze Spartą Grodzisk 2:0 (25:22, 25:9) i przegrywając z Ateną Warszawa 0:2 (8:25, 9:25) I rownież awansowały do jutrzejszego turnieju.

Jutro turniej główny. Mamy nadzieję, że dziewczyny spiszą się jak należy. Tym bardziej, że dzisiaj poszło dobrze i trema odeszła w zapomnienie. 


Cieszy nas również wsparcie jakiego udzielają sobie zawodniczki. Na meczu Juniorek pojawiły się wszystkie Młodziczki i Mini Siatka. Juniorki odwdzięczyły się i na dzisiejszym meczu w legionowiie pojawiły się: Kasia Salomonik, Ola Omelaniuk i Magda Dąbrowska.

Dzięki Dziewczyny!!

SKSquad

Będziemy mieli deja vu

A to za sprawą rocznika 2001 i trenera Olka Miętka, który postanowił przekonać władze klubu do zgłoszenia drugiej drużyny w kategorii Młodziczek, składającej się z dziewczynek rocznika 2001 (czwórki – Mini Siatka). Posunięcie śmiałe i ambitne, jednak jak przekonuje Trener: Nie o wynik tutaj chodzi… W takim razie o co? Trener Miętek: Dziewczęta w większości trenują już kilka lat, są dobrze przygotowane. W przyszłym roku będą już młodziczkami, dlatego granie w szóstkach będzie dla nich cennym doświadczeniem. W przyszłym sezonie dołączając do Młodziczek będą już przygotowane pod względem ustawienia, które jak wiemy młodym zawodniczkom zawsze przysparza sporo problemów. Podobnego zdania jest Prezes Klubu Konrad Ciejka: Jestem jak najbardziej za, pod warunkiem że nie ucierpią na tym rozgrywki Mini Siatkówki. Ogromnie się cieszę, że zatrudniamy ambitnych trenerów poszukujących dobrych rozwiązań. Widać bliską współpracę pomiędzy kadrą szkoleniową i to też jest pewien krok w kierunku rotacji zawodniczek i ich dobrego rozwoju. Ale… – żeby nie było za pięknie, wzdycha i dodaje po chwili – …wszystko to wiąże się z dodatkowymi kosztami. Będziemy się starać podjąć to wyzwanie organizacyjno-finansowe, jednak będziemy oczekiwać dużej pomocy finansowej od rodziców. Nie bez znaczenia jest również pomoc jaką spodziewamy się uzyskać z Siódemki SK Bank Legionovia. Bez dodatkowego wsparcia może być bardzo ciężko.

Już w ten weekend porzekonamy się, jak klub, trenerzy i zawodniczki poradzą sobie z tą nową sytuacją. W sobotę i niedzielę odbędą się mecze rozstawieniowe. Młodziczki z rocznika 2000-1999 zagrają w Legionowie w Gimnazjum Nr 4 a rocznik 2001 czyli Młodziczki Legionovia I zagra w Warszawie.

 

Trzymamy kciuki za zawodniczki!

… i trenera…

no i za Prezesa i Zarząd i za fundusze oczywiście…

 

SKSquad

Witaj szkoło!

Skończyły się wakacje, rozpoczynamy nowy sezon a w związku z tym kolejny rok nauki w szkołach. Wiele naszych zawodniczek rozpoczyna go w nowym otoczeniu. Kilka kadetek/juniorek rozpoczyna naukę w liceach a rocznik 2000 w gimnazjum. I właśnie o tym roczniku chciałbym napisać więcej. W tym roku rusza klasa sportowa w Gimnazjum Nr 4 na Pisakach. Uczęszcza do niej aż 12 naszych zawodniczek. Klasa ta została powołana przez Panią Dyrektor w ścisłej współpracy z naszym klubem. Projekt jest dość wyjątkowy, gdyż klasa składa się z samych dziewcząt (łącznie 23), wychowawcą i jednoczenie trenerem dziewczyn jest Pan Krzysztof Kuna. Dziewczynki mają przed sobą 3 lata nauki i ambitne cele, tak w sporcie jak i w nauce. Trzymamy za zawodniczki kciuki a jeśli forma ta się sprawdzi, w co głęboko wierzymy, w przyszłym roku planujemy kontynuację tego przedsięwzięcia.

 

\\\

 

SKSquad

Kadetki sezon już rozpoczęły – towarzysko :)

Nasze Kadetki pod wodzą trenera Wojciecha Lalka chrzest bojowy mają już za sobą. Rozegrały turniej towarzyski w Płocku. W sobotę lalki okazały się nie do pokonania i wygrały wszystkie 3 mecze: 2:1 z Lubowidzem, 3:0 z Włocławkiem oraz 3:0 z Płockiem I. W niedzielę również rozpoczęły od zwycięstwa 3:0 z Płockiem II, jednak brakowało świeżości i dziewczyny wyglądały jak by jeszcze nie zdążyły się obudzić ;). Pomimo iż przegraliśmy finał z Nadarzynem 0:3 i ostatecznie zajęliśmy II miejsce w turnieju, trener Lalek uważa iż drużyna jest dobrze przygotowana do sezonu i powinna z meczu na mecz grać coraz lepiej.