1/4 Mistrzostw Polski juniorek.

 

 

 

 

 

 

 

 

Juniorki LTS Legionovia zagrają w Goleniowie turniej o awans do półfinału
Mistrzostw Polski

1 marca ( piątek )

godz.16.00 UKS BARNIM Goleniów-LTS Legionovia Legionowo
około godz.18.30 UKS ORZEŁ Malbork -MLKS Zawisza Sulechów

2 marca 2013 ( sobota )

godz.15.00 LTS Leginovia Legionowo-MLKS Zawisza Sulechów
godz. 17.30 UKS BARNIM Goleniów – UKS Orzeł Malbork

3 marca 2013 ( niedziela )

godz.9.00 UKS Orzeł Malbork – LTS Legionovia Legionowo
godz.11.30 UKS BARNIM Goleniów – MLKS Zawisza Sulechów

Kadetki walczą o 1/4 MP2013

Już dzisiaj rozpoczyna się rywalizacja w 1/8 Mistrzostw Polski Kadetek w szkole na piaskach. Nasze dziewczyny pod wodzą Pani trener Marty Lach będą walczyć o wejście do 1/4 Finałów MP Kadetek.

Mamy nadzieję, że dziewczyny podtrzymają dobrą passę z poprzedniego weekendu. Wszak nasze Kadetki to w większości Młodziczki. Martwić może fakt, iż niestety nie zobaczymy na boisku naszej rozgrywającej Natalii Nowak, która nie zdążyła wyleczyć kontuzji złamanego palca. Całe szczęście, że mamy Annę Maziopę, która pokazała, że można na nią stawiać!

Zapraszamy wszystkich serdecznie do kibicowania. Poniżej godziny meczów:

width=500

 

Organizatorem turnieju jest LTS Legionovia a przedstawicielem Pani Małgorzata Dąbrowska.

Niestety zabraknie PIERWSZEGO KIBICA LTS’u czyli Pani Magdaleny Nartowskiej, która wraz z rodziną udaje się na zasłużony odpoczynek w Austriackie Alpy – nazwisko zobowiązuje i w końcu należałoby się nauczyć jeździć na dwóch deskach… 😉

SKSquad

Młodziczki niepokonane! Juniorki z wpadką ale awans jest!

Nasze Młodziczki nie przegrały żadnego spotkania w turnieju o wejście do Mistrzostw Mazowsza i już za 2 tygodnie będą walczyć o tytuł Mistrzyń. Dziewczyny zaprezentowały się rewelacyjnie. Widać było ogromną motywację i wolę walki. Do ostatniego meczu ze Spartą Warszawa nasze dziewczęta nie miały większych problemów z przeciwniczkami i na swoim koncie mogły wpisywać bardzo pewne zwycięstwa. Mecz ze Spartą dostarczył nam ogromnych emocji. Każda piłka w tym pojedynku była broniona z ogromnym poświęceniem i każdy atak był przeprowadzany z największą siłą. Oba zespoły pokazały ogromny charakter i walkę do końca. Wynik spotkania rozstrzygnięty został w Tie-break’u, gdzie lepsze okazały się zawodniczki LTS Legionovia. Nie obyło się bez spektaklu zgotowanego nam przez sędziów, którzy w decydujacym momencie tie-break’u zmienili jedną ze swoich decyzji, co rzadko się zdarza. Zmiana decyzji jednak naszym zdaniem była właściwa. Na pochwałę zasługuje cały zespół. Jednak chcieli byśmy wyróżnić Kasię Salomonik oraz Olę Rasińską. Kasia pokazała się w turnieju z rewelacyjnej strony. Jej ataki wręcz nas zadziwiały, bo jeszcze nie widzieliśmy jej w takiej formie! Była zdecydowanie jednym z najmocniejszych atutów naszej drużyny. Natomiast Ola Rasińska z każdym meczem udowadnia, że klub podjął właściwą decyzję podejmując kroki zmierzające do ściągnięcia jej do klubu oraz pomocy w dalszej karierze. Dziewczynki przeprowadziły również bardzo ciekawą akcję koszulkową pokazując swoje przywiązanie do trenera Janusza Patriaka, z którym w ostatnim czasie klub się rozstał. Akcja z koszulkami bardzo nam się podobała i pokazuje, że dziewczynki tworzą prawdziwy zespół. Na ławce trenerskiej zadebiutowała Pani Marta Lach. Oczywiście obecna forma dziewczynek oraz ich umiejętności to z pewnością zasługa ich samych oraz trenera Janusza, jednak musimy oddać Pani Marcie, że potrafiła w ekspresowym tempie znaleźć z dziewczynkami wspólny język. Zapewne zawdzięcza to swojemu świetnemu przygotowaniu i profesjonalizmowi zdobytemu na wielu parkietach siatkarskich.

Cały turniej pozostawia nas w bardzo optymistycznych nastrojach w odniesieniu do zbliżających się Mistrzostw Mazowsza, które rozpoczną się już 1 marca w hali MOSu Warszawa.

 

Nasze Juniorki awansowały do 1/4 Mistrzostw Polski. Wicemistrzynie Mazowsza pewnie przeszły przez 1/8 MP wygrywając dwa mecze jednak w ostatnim meczu zabrakło chyba determinacji. Ten ostatni mecz nie miał już znaczenia w kontekście awansu, jednak trener zapowiadał, że przyjechał do Tomaszowa z nastawieniem na wygraną i podkreślił, że pomimo braku znaczenia meczu nie wolno odpuszczać. Jednak nasze zawodniczki nie najlepiej zaprezentowały się w tym spotkaniu i przegrały 1:3. Szkoda. Może podopieczne Aleksandra Miętka muszą grać pod presją a zbytnie rozluźnienie źle na nie wpływa? Tak czy inaczej, cieszymy się z awansu i liczymy na dobry występ w 1/4. Awans do 1/2 MP będzie (przy obecnych problemach kadrowych) niewątpliwym sukcesem, czego sobie i zawodniczkom życzymy

SKSquad

 

Niedługo zdjęcia.

Czasami drogi muszą się rozejść…

Prezes oraz Zarząd LTS Legionovia z przykrością informuje, iż w dniu dzisiejszym zakończyła się współpraca z wieloletnim współpracownikiem LTS Legionovia, zasłużonym trenerem, Januszem Patriakiem.

Decyzja o rozstaniu nie była łatwa dla obu stron. Niestety czasami w życiu bywa tak, że trzeba podejmować również te trudne, nie łatwe decyzje…

Trener Janusz Patriak ma na swoim koncie ogromne zasługi dla naszego klubu. Trenował z pierwszym zespołem, który obecnie gra w Orlen Lidze, prowadził nasze Juniorki, Kadetki oraz Młodziczki odnosząc wiele sukcesów.

 

 

 

 

 

 

Panie Trenerze,

w imieniu swoim, całego zarządu, wszystkich działaczy oraz zawodniczek, serdecznie Panu dziękuję za całą energię i serce włożone w pracę z naszą młodzieżą i życzę Panu wielu sukcesów, które niewątpliwie jeszcze Pan osiągnie.

 

Prezes LTS Legionovia

Jerzy Górecki

Vice Mistrzynie Mazowsza Kadetek 2013 !!!

Rewelacyjna jak dotąd końcówka sezonu naszych siatkarek. Po sukcesie Juniorek przyszedł czas na Kadetki!

Podopieczne Janusza Patriaka świetnie spisały się na turnieju finałowym Mistrzostw Mazowsza ulegając jedynie w finale drużynie MOSu Warszawa i zajęły ostatecznie drugie miejsce. Tak jak w przypadku Juniorek został pewien niedosyt. Po przegranych dwóch pierwszych setach udało nam się wygrać trzecią część spotkania i to w takim stylu, iż wydawało się, że jesteśmy w stanie wygrać całe spotkanie 3:2. Niestety tak się nie stało. Zawodniczki z Warszawy okazały się nie do ogrania w secie czwartym i ostatecznie zakończyliśmy mecz wynikiem 1:3. 

 

\

 

Bardzo ładnie zachowały się nasze zawodniczki, które wspólnie z trenerem podczas dekorowania Mistrzyń biły brawa i głośno gratulowały przeciwniczkom. Klasa! 

Trzecie miejsce zajął GLKS Nadarzyn, który posiada wspaniałych kibiców i obok Legionovii może się pochwalić najlepszym dopingiem płynącym z trybun chyba w całym mazowszu 🙂

Na uwagę zasługuje fakt, iż nasze Kadetki to tak na prawdę w ogromnej większości Młodziczki. Te niedobory kadrowe w Juniorkach i Kadetkach nie przeszkadzają nam najwyraźniej w osiąganiu ambitnych celów. Przypomnijmy, że przed turniejami finałów mazowsza znalazł by się nie jeden, który popukał by się w czoło gdybyśmy powiedzieli, że jedziemy po medal. A jednak. Mam nadzieję, że niedowiarki (jeśli tacy jeszcze są) przejdą na stronę wierzących w cuda 😉

Po ceremonii wręczania medali na boisko wniesiono tort… ale to już z innej okazji 🙂 W niedzielę, 10.02.2013 swoje okrągłe 😉 15 urodziny obchodziła nasza obiecująca rozgrywająca Ania Maziopa, której koleżanki, rodzice i kibice przygotowali niespodziankę w postaci tortu i głośnego 100 Lat!. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Aniu 🙂 Samych dobrych wystaw przez całą karierę!

\

Nie opadł jeszcze kurz w hali MOSu a już musimy o nim zapomnieć i zająć się rywalizacją Młodziczek, które w ten weekend w hali w Gimnazjum Nr 4 (Piaski) w MM Młodziczek.

Gorąco wygląda harmonogram turniejów poszczególnych szczebli Mistrzostw Polski w poszczególnych kategoriach wiekowych. Jeśli wszystkie nasze drużyny będą awansować aż do finałów, to czekać nas może festiwal piłki siatkowej aż do końca Maja! Oby!

Jednak życie nie jest takie słodkie i niestety za to wszystko trzeba będzie zapłacić… Jako klub dokładamy wszelkich starań aby pieniędzy starczyło (i na pewno ich starczy) jednak mamy w tym przypadku do czynienia z tzw. klęską urodzaju a koszty jakie klub poniesie w związku z rozgrywkami będą dla nas bardzo dotkliwe… 🙁 Władze naszego miasta mocno nas wspierają i przeznaczają na naszą młodzież duże dotacje, jednak pomimo tego nie na wszystko starcza. A przecież nasze dziewczyny zasługują na to, aby tak błache sprawy jak pieniądze nie stały na przezkodzie do realizacji ich ambitnych celów oraz dostarczania nam tak sielkich emocji. Mamy w Legionowie wspaniałą młodzież i wiele talentów.

Te dziewczyny zasługują na wsparcie! Pamiętajmy, że to One są przyszłością Legionowskiej siatkówki i naszego grania w Orlen Lidze!

Dlatego zwracamy się do tych wszystkich, którym Legionowska siatkówka kobiet leży na sercu i którzy są w stanie wspomóc nas finansowo z prośbą o wsparcie. Każda złotówka się liczy. Musimy zapewnić naszym siatkarkom transport, zakwaterowanie i wyżywienie i wiele innych kosztów dodatkowych. Dlatego zachęcamy do pomocy i współpracy z nami. Każda firma może liczyć na reklamę 😉

Jeżeli znajdą się chętni do współpracy zapraszam do kontaktu:

Norbert Ciecierski, tel. 501 131 061, norbert@legionovia.pl

 

SKSquad

Vice Mistrzynie Mazowsza Juniorek

 

To był zwariowany sezon rundy zasadniczej. Rundy okupionej wieloma problemami, które tak naprawdę zaczęły się już w sierpniu podczas zgrupowania na letnim obozie. Postaram się Państwu przybliżyć ten czas.
Klub zdecydował o zmianie podziału grup wiekowych. Aleksander Miętek dostał Juniorki i Seniorki grające w III Lidze. Kadetki, które dotychczas trenował zostały oddane pod opiekę trenerowi Januszowi Patriakowi. Decyzja ta, przez niektórych krytykowana, została podjęta z uwagi na trudną sytuację kadrową zawodniczek. Pamiętajmy, że władze klubu i działacze klubowi muszą mieć na uwadze dobro wszystkich kategorii wiekowych i dbać o interes całego klubu, który stanowimy. W ostatnich latach nasze szeregi zamiast rosnąć kurczyły się. Klub poprzez ogromny wysiłek zmierzający do awansu do Orlen Ligi nie był w stanie przeprowadzić odpowiednich akcji naboru młodzieży. Nadrabiamy to w chwili obecnej i jesteśmy pełni wiary co do sukcesu naszych działań.
W trakcie sezonu odeszła od nas środkowa Anna Milewska. Niedługo potem trudną decyzję osobistą podjęłą nasza rozgrywająca Ewelina Szalast. Te dwa odejścia były dla nas ogromnym ciosem. Nie mieliśmy środkowej a rozgrywającą została Magda Dąbrowska, która dopiero zaczynąła trenować z dziewczynami. W drużynie panowała ponura atmosfera i nastroje były mało optymistyczne. I tutaj należą się słowa uznania dla naszej Pani Kapitan. Pani Kapitan przez duże T. Sara Struniawska, która objęła to zaszczytne stanowisko po odejściu Eweliny okazała się nad wyraz mocną psychicznie osobą, wręcz stworzoną do tego aby przewodzić w trudnych czasach. Jej upór i motywowanie koleżanek jest niewątpliwie jednym z wielu najważniejszych powodów szczęśliwego zakończenia rundy zasadniczej. Kolejny powód to wzmocnienia. Wzmocnienia, które pozwalają nam patrzeć w przyszłość z nadzieją. W połowie sezonu dołącza do nas Aleksandra Hamuda (rocznik \\\’99) i Aleksandra Rasińska (rocznik \\\’98). Dwie młodziutkie zawodniczki, które muszą grać w już, nie oszukujmy się, dorosłą siatkówkę. Na rozegranie wchodzi Magdalena Dąbrowska. Nasza dotychczasowa Pani Kapitan w kategorii młodziczek. Magda dzielnie radziła sobie na boisku pomimo iż musiała zmagać się z bulem po odniesionych kontuzjach. Niestety biorąc pod uwagę zdrowie zawodniczki oraz odnawiające się urazy Magda musiała zrobić sobie dłuższą przerwę w grze. I tu wkracza kolejna młoda wysoce uzdolniona Natalia Nowak (rocznik \\\’97), która musi zmierzyć się z najwyższym wyzwaniem czyli rozegraniem. I dołącza do niej Milena Paszyńska, rosnący talent środkowej.
Każdy kto zajmuje się siatkówką wie, jak istotne dla zespołu jest zgranie. A już w szczególności zgranie rozgrywającej z resztą zespołu. Tym bardziej, że styl gry u trenera Patriaka różni się od tego u trenera Miętka. Więc każda zawodniczka, która dołączała do Juniorek musiała poświęcić pewien czas na zgranie się z nowymi koleżankami. Dodatkowym problemem było to, iż Iga Chojnacka musiała mocniej wspomóc swoje koleżanki z Siódemki, które walczą o utrzymanie w Orlen Lidze. Oczywiście cieszyło nas bardzo, że nasza wychowanka w końcu dostaje szansę na pokazanie swoich umiejętności w najwyższej klasie rozgrywek, jednak z drugiej strony było to dla nas duże osłabienie.
Różne były losy spotkań naszych Juniorek. Od meczy świetnych po mecze o których woleli byśmy jak najszybciej zapomnieć (i zapominamy). Jednak najważniejsze jest to, że determinacja i upór pozwoliły nam osiągnąć cel, jakim były Mistrzostwa Mazowsza Juniorek.
Niedługo przed mistrzostwami kontuzji nabawiła się Ola Rasińska i Natalka Nowak, potem Agata Słowińska podejmuje trudna decyzję o skupieniu się na maturze i rezygnacji z trenowania. Jak by tego było mało Ola Hamuda poważnie choruje i wiemy już że z nami nie zagra aż do finałów! Milena Paszyńska też łapie uraz. Dołącza do nas Krysia Pietraszkiewicz.
Aleksander Miętek zaczyna coraz gorzej wyglądać z uwagi na nieprzespane noce i chudnie kilkanascie kilo… 🙂 Wszystko jednak jakoś udaje się poukładać. Ola Rasińska powoli wraca do gry, Natalka leczy kontuzję, Milena zaczyna normalnie trenować. Wszystko wskazuje na to, że jednak uda się na te mistrzostwa pojechać w takim składzie, który już ze sobą jest trochę ograny… I teraz zacznie się najciekawsze 🙂
Dostajemy kolejne wzmocnienie w osobie Justyny Antosiewicz, która wraca na mistrzostwa z SMSu. Dosłownie 2 dni przed turniejem kontuzji doznaje nie kto inny jak nasza rozgrywająca Natalka Nowak! Podczas treningu na obozie przygotowawczym do Mistrzostw Mazowsza Kadetek, które zaczynają się już w tą środę koleżanka z zespołu podczas atakowania piłki udeża Natalkę w najmniejszy palec lewej ręki. Diagnoza lekarza jest jednoznaczna: złąmanie. Dwa palce w gips. Natalka jest oczywiście załamana a my staramy się ją pocieszać i jednocześnie… szukać szybko rozwiązania! I tutaj pojawiają się nasze bohaterki. Ania Maziopa dołączyła do nas już wcześniej i miała być zmienniczką dla Natalki. Jednak w takiej sytuacji musieliśmy mieś kogoś w obwodzie i nasza Pani Kapitan zadzwoniła do? Do Eweliny Szalast, która pokazała, że jej serce nadal bije dla zespołu. Ewela się zgadza. Proszę pamiętać, że była to dla niej bardzo odważna decyzja! Nie trenowała prawie 3 miesiące! A musiała wziąć na siebie ciężar gry na bardzo ważnym turnieju.
Dzień przed mistrzostwami rozmawiałem z trenerem Olkiem przez telefon. Rozmowa nie była długa, bo i nastroje mało ciekawe. Jednak powiedzieliśmy sobie: co mamy do stracenia? Przecież to i tak cód, że udało nam się po takim sezonie znaleźć w takim miejscu. Pomimo ogromnemu wysiłkowi naszych dziewczyn to naprawdę ogromny sukces, że zmierzymy się w finale. Jedziemy po każdy, nawet najmniejszy punkt. Wiemy że nasze zawodniczki przez te wszystkie problemy mają ogromną motywację, aby walczyć o każdą piłkę i pokazać się z jak najlepszej strony. Co ma być to będzie.
Piątek. Mecz z MOSem Wola Warszawa. Z naszym odwiecznym przeciwnikiem. Znamy się jak to się mówi jak łyse konie. I zawsze mieliśmy z nimi problem 🙂
Mecz jest bardzo wyrównany. Początki setów mamy mało udane i przeciwniczkom udaje się zdobywać przewagę. Jednak w końcówkach to my pokazujemy charakter i wolę walki i wygrywamy 2 pierwsze sety. Trzeci set to już koncert sukcesów w bloku i w ataku! Wygrywamy 3:0 ten jakże ważny pierwszy mecz! Humory nam się poprawiają i wracamy do domu z optymistycznym nastawieniem. Nie bez znaczenia jest tu gra naszej środkowej Mileny Paszyńskiej, która niestety w następnym meczy dosnaje lekkiej co prawda kontuzji barku.
Sobota. Plas nie sprawia nam większych problemów. Kontrolujemy grę od pierwszych akcji. Do momentu, kiedy na boisko upada Ewelina Szalast. Upada a twarz zakrywa rękami i widać, że kontuzja jest bolesna. Dramat. Dramat zawodniczki i całęgo zespołu. I dramat Ani Maziopy, bardzo młodej zawodniczki, która musi teraz wejść na boisko i wziąść ciężar gry na siebie! Pierwsze akcje są bardzo dramatyczne z uwagi na dwie rzeczy. Po pierwsze Ewelina leży poza boiskiem i nadal cierpi z bólu opatrywana przez służby medyczne, co nie uchodzi uwadze naszych zawodniczek. Po drugie Ania Maziopa jest wyraźnie podenerwowana tym swoim nagłym debiutem co widać po nieudanych kilku akcjach z rzędu. Trener bierze czas. Nie wiemy co powiedział Olek i zawodniczki Ani, ale po tej przerwie widać wyraźną poprawę w grze. Ania nabiera pewności a koleżanki w gorszych momentach wspierają swoją młodziutką rozgrywającą i pokazują jej, że jej ufają. Ania łapie wiatr w żagle i kończymy seta kilkoma naprawdę spektakularnymi akcjami. Trzeci set przebiega już głatko i wygrywamy cały mecz 3:0. Wielka radość. Kibice, licznie zgromadzeni na trybunach skandują LTS, LTS! Jest pięknie.
Niedziela. Sparta. Tutaj każdy ma sobie coś do udowodnienia. Pierwszego seta przegrywamy dość boleśnie. Nie wychodzi nam. Kibice jednak nie dają szans naszym dziewczynom na chwilę zwątpienia i dopingują je mocno od początki seta drugiego, którego po bardzo wyrównanej walce wygrywamy. Niestety przegrywamy całe spotkanie 3:1. Nie będę się rozpisywał o ostatnich dwuch setach bo nie mają dla nas żadnego znaczenia. Zdobywamy vice Mistrzostwo Mazowsza i jesteśmy dumni z naszych dziewczyn. Mam nadzieję, że po mojej opowieści bęziecie Państwo z nich dumni jeszcze bardziej. Ja jestem. Jestem z nich wielce dumny i wierzę w nie. Wierzę w ich ambicję oraz że są w stanie osiągnąć najwyższe cele. Na 1/8 Mistrzostw Polski pojedziemy z podniesioną głową. Pojedziemy tam z sekretem, którego nie znają nasze przeciwniczki. Nie wiedzą tego wszystkiego co przeszliśmy w tym sezonie i nie wiedzą jak wielka drzemie siła woli w gowach naszych Juniorek.
Dziewczyny! Jeszcze raz serdecznie wam gratuluję!
Wam i trenerowi. Wszystkie bez wyjątku okazałyście, że jesteście wielkie a przecież to jeszcze nie było wasze ostatnie słowo! Do boju LTS!
Wręczanie medali, wspaniałe chwile. Iga Chojnacka została wybrana przez trenera najlepszą zawodniczką naszej drużyny.
Jednak chciałbym kogoś wyróżnić osobiście. Zawodniczkę, która na tych mistrzostwach pokazała, jak ważna jest walka o każdą piłkę. Że czasem, kiedy wydaje ci się, że jakaś piłka jest nie do wyciągnięcia to jeśli masz wolę walki i bardzo chcesz, możesz ją obronić… To były bardzo ważne piłki. Czasem na wagę wygranej.
KAROLINA DĄBKOWSKA.
Karola, to dla mnie zaszczyt, że mogłem Cię poznać i przybijać sobie z Tobą piątkę. Jesteś niesamowitą osobą i wspaniałą libero. Oglądanie Twoich wyczynów na tym turnieju sprawiło nam, kibicom, ogromną radość.
Czekamy na 1/8.
Czekamy też na występ naszych Kadetek. Już teraz zapraszamy wszystkich do kibicowania i wspólny wyjazd do Warszawy na finały. Szczegóły już wkrótce na stronie i na Facebook\\\’u.
SKSquad