Kolejne sparingi przed nami

Tak jak mówiliśmy w tym roku przed sezonem mamy dużo grania zaplanowane. Wiele meczów za nami a kilka przed nami w tym te najbliższe, z Atomem Trefl Sopot. Zagramy tym razem u nas w piątek i sobotę. Potem jeszcze gry kontrolne z drużynami z regionu i już odliczanie do pierwszego meczu w Łodzi. Wierzymy, że to będzie dobrze przepracowany czas i przełoży się na grę w lidze, a start mamy bardzo ciężki i kilka pierwszych meczów na wyjeździe…

Falowanie w Bobolicach

A przede wszystkim dużo gry. W tym sezonie jak zauważyliście w każdym sparingu gra inna drużyna. Sztab rotuje zawodniczkami chcąc nie tylko wybrać optymalną szóstkę, ale chyba przede wszystkim, dać szansę powalczenia o nią każdej z 14 siatkarek. Może i 15, bo szansę dostała teraz również Basia Zakościelna, nasza juniorka, która w Orlen lidze jeszcze nie zagrała tak naprawdę. W turnieju jak w tytule – falowanie było straszne. W grze. Bo najpierw przegrany 1:3 mecz z Mistrzem Polski Chemikiem Police, ale po pięknej walce w trzech setach, a i w czwartym – choć wynik na to nie wskazuje – była walka zacięta i akcje przegraliśmy siatkarsko, mając nieco mniej szczęścia, doświadczenia. Oglądający ten mecz byli zaskoczeni grą nie tyle policzanek, co naszą właśnie. Po prostu postawiliśmy się faworytkom bardzo i niewiele zabrakło w 3 secie do zwycięstwa i prowadzenia 2:1… Potem mecz z Bydgoszczą. Pewne prowadzenie 2:1 i później dwa sety słabe po prostu. Zacięty czwarty i przegrany na własne życzenie po serii błędów w ataku i tie break o którym czas zapomnieć. 2:3 przegraliśmy, bo zabrakło nam konsekwencji. Grała inna ekipa niż w piątek. A w niedzielę znów inny skład w meczu z Piłą i początek jak koniec meczu z Bydgoszczą. Słabe prawie dwa sety. Prawie, bo w końcówce drugiej partii, choć przegrywaliśmy już 12:19 wyszliśmy na prowadzenie! I choć już cieszyliśmy się z wygranej to decyzją sędziów straciliśmy punkt, a potem seta i zrobiło się 0:2. Różnica była jednak taka, że potem już graliśmy tak jak chwilami z Chemikiem i… wygraliśmy pewnie 3:2. Dużo gry, sporo emocji, dużo materiału dla sztabu. I co najważniejsze pograły wszystkie siatkarki.

Plusy: Dużo gry, naprawdę dobre przyjęcie, chwilami bardzo dobra gra w bloku, walka do końca.

Minusy: kolejny raz słabo zaczynamy – trudno nam się wchodzi w mecz, za dużo błędów własnych w ataku… uzbierało się ponad dwa sety – 55 pkt!!!, nierówna zagrywka, widoczny jeszcze brak zgrania w niektórych ustawieniach.

Mega plus: atmosfera w drużynie, świetny wokal podczas ogniska większości składu, wyzwalanie się emocji z czym zawsze w Legionovii łatwo nie było…

A na koniec piękne podziękowania dla Pani Burmistrz Bobolic i Zbyszka. Wspaniałą impreza, zawsze chętnie przyjedziemy.

>> przejdź do fotogalerii

Będzie taniej!!! Nasz ukłon w stronę Kibiców!

Z satysfakcją to piszemy. Zeszły rok był dla nas wyjątkowo trudny a o problemach, które nas dotknęły w zawiązku z utratą sponsora strategicznego tuż przed rozgrywkami, wszyscy pamiętają. Ale choć straciliśmy przez to wiele, choć odeszło od nas kilka dziewczyn po sezonie, bo nie byliśmy w stanie ich zatrzymać to WY, KIBICE NIE ZAWIEDLIŚCIE I BYLIŚCIE Z NAMI CAŁY SEZON!!! I choć łatwiej nam nie będzie to nadszedł nowy rok i możemy Wam się odwdzięczyć za tą lojalność. Na pewno zrobimy to dobrą grą, walką. Kilka nowych dziewczyn porwie Was swoją grą na pewno… Ale też postanowiliśmy Wam odciążyć kieszenie, gdy idziecie na nasze mecze. Po prostu KARNETY I BILETY NA SEZON 2016/2017 BĘDĄ TAŃSZE!!! Wszystkie mecze sezonu (ok. 17-20 z towarzyskimi) można obejrzeć kupując karnet za jedyne 120 złotych! A bilety będą po 10 złotych normalne i 5 złotych ulgowe, dla uczniów i studentów. Mamy też specjalną ofertę dla najmłodszych sympatyków z podstawówek.
Szczegóły w zakładce BILETY.

BILET NORMALNY – 10 ZŁOTYCH (1 MAŁY BANKNOT)
BILET ULGOWY – 5 ZŁOTYCH (1 MAŁY PIENIĄŻEK)
KARNETY – 120 ZŁ (2 BANKNOTY)

Przypominamy co włożyć w kieszonkę przed wyjściem na nasz mecz po to, abyście nie zabierali portfeli, torebek itd. Załóżcie sportowe rzeczy, najlepiej też naszą klubową koszulkę, szalik i weźcie ze sobą Rodzinę, sąsiadów i przyjdźcie nam kibicować!

Zapraszamy Was.

Drugie miejsce w Kobyłce, niezła gra

Zaczęło się niespodziewanie, bo początek pojedynku o pierwsze miejsce turnieju w Kobyłce był wyrównany, a obie drużyny walczyły o każdą piłkę (5:5). Piszemy niespodziewanie, bo Developres był zdecydowanym faworytem, to zupełnie inny zespół niż w minionym sezonie, obecnie kandydat do zdobycia medalu. Po błędach w naszym przyjęciu jednak inicjatywę przejęły siatkarki rzeszowskiej ekipy, które wykorzystywały każdą naszą pomyłkę, a dzięki dobrej skuteczności stale utrzymywały przewagę. Ale naszej drużynie udało się w końcu zdobyć punkty przy własnym serwisie. Strata była jednak już za duża i rzeszowianki pewnie wygrały premierową odsłonę (25:19). W drugim secie przewaga była od początku do prawie końca partii po naszej stronie. Mieliśmy przewagę i wydawało się, że spokojnie wygramy seta i mecz będzie zacięty. Niestety… W końcówce seta, przy stanie 23:21 wykonaliśmy piękny atak w pole na jego 8 metr tuż pod nogami sędziego, ale ten podniósł chorągiewkę w górę… Zamiast 24:21 zrobiło się 23:22. Po chwili piłkę rozegraną palcami z wysokości… brzucha przez siatkarkę z Rzeszowa sędzina uznała za prawidłową i choć nasze zawodniczki cieszyły się z punktu znów dostały go rzeszowianki. Dezaprobata kibiców nie pomogła, sędziny decyzji nie zmieniły i już podnieść się nie zdołaliśmy. Przegraliśmy tą partię 26:24. Będące na fali rzeszowianki świetnie weszły w trzeciego seta, a nasze dziewczyny wyraźnie przeżywające chyba jeszcze wynik drugiego nie mogły znaleźć właściwego rytmu, szybko zrobiło się 13:5 dla rzeszowianek. Jednak ocknęliśmy się, co wydaje się specjalnością tej drużyny i zaczęliśmy pogoń. Było jednak za późno i całe spotkanie przegraliśmy, a ostatniego seta 19:25.

Developres SkyRes Rzeszów – Legionovia Legionowo 3:0 (25:19, 26:24, 25:19)

.

Zagramy w finale turnieju w Kobyłce!

Nasze siatkarki oraz  Developres SkyRes Rzeszów zagrają w meczu o pierwsze miejsce w turnieju o Puchar Burmistrza Miasta Kobyłka Roberta Roguskiego – „Siatkarska Trójka”.

Turniej rozgrywany jest z okazji otwarcia nowej hali sportowej przy Zespole Szkół Publicznych nr 3 im. Karola Wojtyły. W pierwszym dzisiejszym spotkaniu Legionovia wygrała z Budowlanymi Łódź 3:2 (23:25, 25:20, 23:25, 29:27, 15:11). MVP została, całkiem zasłużenie dodajmy, Asia Pacak, a dobry mecz w kilku elementach zagrała Ania Korabiec. Grały wszystkie nasze dziewczyny poza leczącą uraz Klaudią Grzelak oraz Adą Adamek, której trener dał odpocząć. Z dobrej strony pokazały się wszystkie z dziewczyn, a nas cieszy szczególnie konsekwentna gra drużyny oraz to, że walczą nasze dziewczyny do końca i potrafią odrabiać duże straty.

Developres SkyRes Rzeszów z Polskim Cukrem Muszynianką Eneą 3:0 (25:22, 25:17, 25:17).

W sobotę siatkarki z Muszyny i Łodzi zagrają o trzecie miejsce (początek 10.00).

Finał z udziałem Legionovii zaplanowany został na 12.30.

Kolejny turniej przed sezonem

Kolejny etap przygotowań to mecze praktycznie co weekend. Więc udzielimy informacji naszym kibicom krótkiej i treściwej:

Miejsce: Hala Sportowa przy ZSP nr 3, ul. Załuskiego 57 w Kobyłce
Termin: 16 i 17 września (piątek i sobota)
Harmonogram turnieju:

Piątek (16 września)
godz. 16:30 Budowlani Łódź – Legionovia Legionowo
godz. 18:30 Otwarcie turnieju siatkarek
godz. 19:30 Developres SkyRes Rzeszów – Polski Cukier Muszynianka Enea

Sobota (17 września)
godz. 10:00 Mecz o trzecie miejsce siatkarek
godz. 12:30 Mecz o pierwsze miejsce siatkarek

Potem grają ekipy Plus Ligi (mężczyźni).

Zapraszamy więc w piątek na pewno o 16:30 i w sobotę o 10:00 lub 12:30.

Piękny dzień w Arenie

Drużyny Legionovii Legionowo oraz MKS-u Dąbrowy Górniczej wzięły udział w I Memoriale im. Jerzego Góreckiego, rozegranego w sobotę 10 września w Legionowie. Dla podopiecznych Juana Manuela Serramaleri z Dąbrowy był to pierwszy sparing w trwającym okresie przygotowawczym, dla naszych siatkarek drugi. Obie drużyny grały nieco osłabione. Memoriał ku pamięci Jurka Góreckiego rozpoczął się od zmagań drużyn młodzieżowych miejscowej Legionovii oraz MKS-u. Mecz najpierw wygrały nasze młodziczki. Potem pomimo prowadzenia dwoma setami nasze kadetki przegrały, ale warto dodać, że w składzie nie było aż 5 siatkarek ubiegłorocznego Mistrza Polski, czyli Legionovii. Następnie rywalizowały ze sobą ekipy Młodej Ligi Kobiet, czyli w przypadku Legionovii były to juniorki. Przyjezdne musiały uznać wyższość naszych dziewczyn. Na koniec Memoriału zmierzyły się reprezentacje ORLEN Ligi. W związku z nieobecnością dwóch środkowych MKS-u Dąbrowy Górniczej, które przebywają na zgrupowaniach reprezentacji (Kamila Ganszczyk i Dominika Sobolska), zespół wzmocniły zawodniczka z Młodej Ligi Kobiet – Karolina Noszczyk oraz siatkarki Legionovii – Joanna Pacak i Klaudia Alagierska. Zagrały po 2 sety w barwach drużyny gości. Gospodynie wygrały mecz 3-1. Po meczu żona Jerzego, Jola przekazała gościom pamiątkowy puchar, a Sławomir Supa – nasz prezes, łamiącym się głosem wspominał Jerzego Góreckiego, którego był przyjacielem.
Myślimy, że Jerzy gdzieś tam nas oglądał i się ucieszył…

Tylko z kronikarskiego obowiązku podajemy wyniki…

LTS Legionovia – MKS Dąbrowa Górnicza (młodziczki) 2-1 (18-25, 25-12, 15-4), dodatkowy set 17-25

LTS Legionovia – MKS Dąbrowa Górnicza (kadetki) 2-3 (25-18, 25-17, 15-25, 22-25, 23-25)

LTS Legionovia – MKS Dąbrowa Górnicza (Młoda Liga Kobiet) 3-1 (25-19, 18-25, 27-25, 25-17)

Legionovia Legionowo – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3-1 (21-25, 25-18, 25-22, 25-15)

>> przejdź do fotogalerii

Wyjątkowy dzień dla legionowskiej siatkówki

Jerzy Górecki był niezwykłym dla legionowskiej siatkówki człowiekiem. Wiele lat był działaczem i sponsorem LTS Legionovia, a później szefem Rady Nadzorczej Legionovii S.A. Jego odejście był szokiem i smutnym dniem dla nas wszystkich. Ważne jest jednak to, że został w naszej pamięci. Jako Przyjaciel, Kolega… Właśnie dlatego spotkamy się w sobotę 10 września w Arenie Legionowo aby oddać mu hołd w sposób pewnie Jemu najbliższy – grając w siatkówkę. I wspominając Go. Naszym rywalem w tych całodniowych zmaganiach na parkiecie i z myślami o takich ważnych ludziach jak Jerzy towarzyszyć nam będą siatkarki i sztaby trenerskie oraz działacze MKS Dąbrowa Górnicza. Zagrają młodziczki, kadetki, drużyna młodej ligi, w tym juniorki, oraz seniorki. Zapraszamy od 10:00 do Areny. To chyba taki dzień, że warto znaleźć choć chwilę…

mmm1441414141

Wygrana i przegrana w Wieliczce

Za nami dwa pierwsze mecze w Wieliczce. W pierwszym dość wyraźnie przegraliśmy (0:3) z jednym z faworytów do medali w sezonie 2016/2017 tj. Developresem SkyRes Rzeszów. W meczu było niewiele zmian, a zagrały praktycznie cały czas Rasińska, Skiba, Grabka, Bączyńska, Połeć i Pacak oraz Adamek. W składzie rzeszowianek kilka reprezentantek i ogranych na ligowych parkietach dziewczyn, wśród nich nasza do niedawna środkowa Karolina Szymańska. Gra u nas falowała, ale dziewczyny starały się ciągle realizować założenia taktyczne i ćwiczyły dwa elementy gry. Za dużo jednak było błędów własnych, bo aż 32… Choć z drugiej strony graliśmy to co mieliśmy nawet w bardzo trudnych sytuacjach boiskowych. W drugim meczu grała prawie ciągle inna szóstka, a nieliczne i chwilowe zmiany nie zmieniły tego, że aktorkami zwycięskiego (3:1) meczu z WTS Solna Wieliczka były Mikołajewska, Rasińska, Wawrzyniak, Bociek, Alagierska, Chojnacka i Korabiec. Również w tym meczu graliśmy taktycznie te same dwa elementy i choć wygraliśmy, to błędów własnych było po naszej stronie… 32. Jutro gramy z BKS Profi Credit Bielsko Biała i możemy zapewnić naszych kibiców i rywalki ( 🙂 ), że zagramy taktycznie dokładnie to samo! Ale po to są takie turnieje i mecze, żeby nasza bardzo młoda ekipa ćwiczyła, ćwiczyła, ćwiczyła… i ćwiczyła. Dziękujemy reprezentantom Klubu Kibica, którzy nas wspierają i naszemu fotografowi – Ryśkowi. Fajne chłopaki.

>> przejdź do fotogalerii

Klaudia Grzelak: Stać nas na wyższe miejsce

Drużyna z Legionowa nie tylko intensywnie trenuje do nowego sezonu, ale również znajduje czas na relaks. Po dwudniowej integracji w Nasielsku, podopieczne trenera Strzałkowskiego wróciły do treningów, by solidnie zbudować formę na zbliżające się sparingi. – „Szczyt formy przyjdzie za jakiś czas” – uspokaja druga kapitan legionowianek, Klaudia Grzelak.

 

Klaudia, niedawno pojechałaś z drużyną na integrację do Nasielska. Uchylisz rąbka tajemnicy i opowiesz, jak spędziłyście ten czas?

Klaudia Grzelak: – Czas spędzony w Nasielsku z drużyną wspominam bardzo dobrze. Sztab trenerski zafundował nam mnóstwo atrakcji, między innymi grę zespołową, w której musieliśmy wykazać się sprytem i sprawnością fizyczną. Na dwa dni „odcięliśmy się” od rzeczywistości
i nie korzystaliśmy z Internetu czy telefonów komórkowych, a z dziewczynami spałyśmy wszystkie w jednym domku, łóżko przy łóżku – tak jak za czasów moich pierwszych obozów sportowych. Uwielbiam takie klimaty. Było naprawdę bardzo wesoło i chętnie powtórzyłabym taki wyjazd.

Za niespełna dwa tygodnie zaczniecie serię sparingów z zespołami Orlen Ligi. Jak oceniasz waszą formę po ponad miesiącu intensywnych przygotowań?

– Uważam, że po tym miesiącu ciężkiej pracy, na boisku prezentujemy się całkiem nieźle. Oczywiście szczyt formy przyjdzie dopiero za jakiś czas, ale o to jestem całkowicie spokojna. Trener Robert Strzałkowski solidnie przygotowuje nam treningi. Wiem, że ta ciężka siłownia czy crossfit, który nas wykańcza, dadzą w końcu upragnione efekty na boisku.

W tym sezonie będziesz jedną z czterech przyjmujących w drużynie Legionovii. Widzisz siebie w pierwszej „6”?

– Nie da odpowiedzieć się na to pytanie. Czas pokaże. Różne są sytuacje w sezonie, ale na pewno dam z siebie wszystko, żeby w tej „szóstce” się znaleźć i jak najdłużej w niej być.

Wróćmy na chwilę do kwalifikacji do MŚ U23. Niestety, nie udało wam się awansować do finału, chociaż dzielnie walczyłyście o niego z Bułgarią. Jak wspominasz ten turniej?

– Turniej w Serbii nie należał do udanych. Naszym celem było zakwalifikowanie się do Mistrzostw Świata do lat 23 i nie zrealizowałyśmy go, mimo bardzo długich przygotowań. Zdarzały nam się dobre i złe mecze, forma falowała, ale na pewno jest to kolejna lekcja,
z której można wyciągnąć wnioski i wzbogacić się o nowe doświadczenia.

Jakie wyzwania stawiasz sobie w tym sezonie w barwach Legionovii?

– Dać od siebie jak najwięcej drużynie, aby znaleźć się w pierwszej ósemce tabeli. Stać nas na wyższe miejsce, niż w poprzednim sezonie.

 

Rozmawiała KS.